Pracują niewiele, diety mają nie do pogardzenia, korzystają z wielu przysługującym im ulg. Teraz będą mieć laptopy. A konkretnie dwadzieścia pięć, bo tylu w Toruniu jest miejskich radnych.
Toruńscy radni z ust przewodniczącego Rady Miasta Waldemara Przybyszewskiego usłyszeli wieść, że każdy z nich już wkrótce wyposażony zostanie w osobisty laptop albo jak kto woli w notebook. To już przesądzone. - Żyjemy w XXI wieku - tłumaczy. - Informatyzacja wkracza w nasze życie szerokim strumieniem. Uznaliśmy, że dobrym rozwiązaniem będzie wprowadzenie elektronicznego przesyłu materiałów dla radnych.
Wbrew pozorom z laptopa nie każdy radny się ucieszył. W każdym razie na pewno nie Jarosław Najberg z LiD-u. Jeden laptop już ma – zatem po co mu drugi. Zresztą nieważne. Ważne, że będzie miał na czym grać. Tak, tak w gry komputerowe. - Mam już taki sprzęt - mówi. - Często grywam w gry sportowo-strategiczno-managerskie. Lubię też pograć w strzelanki.
Radny Najberg zna się na komputerach. Jednak nie każdy z rajców tak pewnie się czuje. I choć wszyscy przyznają, że potrafią posługiwać się laptopami bez większych kłopotów to niepewność pozostaje. Ewentualnymi szkoleniami nie pogardzi radny Czasu Gospodarzy Aleksander Rojewski. - Troszeczkę komputer obsługuje - wyjaśnia. - Może nie jestem biegły, ale uważam, że jest to sprawa do załatwienia i nie będzie z tym problemu.
Jeszcze nie wiadomo ile miasto przeznaczy pieniędzy na zakup. Patrząc jednak na ich ceny nie będzie to tania inwestycja. Całośc moze kosztowac nawet 100 tysięcy złotych. Ale podobno do końca kadencji ma to się zwrócić.
ale trzeba ograniczyć górną granice wieku radnego. Ranym może byc obywatel do 60 lat max. do 65. Przepraszam też będę miał te lata, ale w tym wieku zaczyna się demencja starcza wielu naszych rajców. Oni znaja liczydła a nie komputery. Pozdrawiam radnych trzeciego wieku!!
Ku...a (inaczej nie moge mimo fakultetow). Najpierw 30k w bloto na promocje mostu, teraz 100tys + szkolenia dla ludzi zasiadajacych w radzie miasta ktorzy nie potrafia obslugiwac PC. Skandal! Powinno byc doniesienie do prokuratury o niegospodarnosc. Co sie dzieje w tym miescie. Za 12k miesiecznie nie stac ich na laptopa i kurs??? Precz z komunistyczna pekajaca plyta betonowa.
3-4 tysiące to dużo za dużo jak za laptopa, który ma służyć pracy, a nie wiadomo czemu innemu. Jak nie ze swoich to oczywiście się łatwo wydaje. Za 1802 zł dostanie się już taki sprzęt, który w zupełności wystarczy: http://www.portone.pl/produkt-a-53460,281.html Biorą pod uwagę, że zamówi się 25 sztuk można liczyć z pewnością na upust. Ma kamerę, mikrofon, czytnik kart. Więcej wam nie potrzeba!
Pan Redaktor raczył zmanipulować moją wypowiedź. Nie mam potrzeby dostawać komputera do gierek, mam prywatny sprzęt do takich celów. Każdy radny powinien mieć sprzęt ale zdecydowanie nie za publiczne pieniądze. Cyfryzacja dokumentacji jest natomiast potrzebna bo dostajemy góry papieru, a to niewygodne i nieekologiczne. www.najberg.pl
Jeżeli to faktycznie w czymkolwiek to pomoże miastu to nie widzę przeszkód, żeby radni mieli laptopy, Druga sprawa to kwestia ceny za te laptopy, jeżeli będą to średniej klasy za 3-4 tys to pół biedy, gorzej jak ktoś wpadnie na pomysł kupowania laptopów z górnej półki za 10-20 tys. No i właściwie na jakich zasadach będą one później zwracane lub przekazywane następcom?? Pomysł bardzo mizerny, gdyż na pewno nic nie pomoże miastu co najwyżej firmie handlującej sprzętem, a i tak większość radnych w obsłudze laptopa jest po prostu cieniutka. Pomysł do bani.
Po 4000 za laptopa??!! Chyba ich pogięło! Laptop do prac biurowych, a do innych im nie potrzebny to koszt około 1200 zł za sztukę! Okupują się sprzętem do grania za pieniądze torunian! Banda darmozjadów!
To już jest lekka przesada. Może jeszcze niech sobie kupią po aucie słuzbowym bo przecież muszą się jakoś do pracy dostać :P Albo jeszcze lepiej niech sobie kupią drugie rozumy do przeszczepu. ****a i takich tłuków człowiek wybrał. Ciekawe co zrobią z tymi laptopami po kadencji ? Zostaną zutylizowane pewnie bo już będą rozj...ne jak laptop Ziobry.