- Zaproponujemy wydanie nowych licencji, bo liczba taksówkarzy w naszym mieście spadła – mówi Krzysztof Kisielewski, dyrektor Wydziału Ewidencji i Rejestracji.
Przyznanie stu nowych licencji nie spowoduje zatrzęsienia taksówek w Toruniu – zapewnia Krzysztof Kisielewski.
Nowe licencje przyznawane taksówkarskie zostaną w Toruniu przyznane w stycznia 2009 roku.
Oj, z tymi miejscami parkingowymi to się zgodzę...Mimo, że przy moim bloku niedawno władze postarały się o ok. 20 miejsc, i tak, jak zostało wyżej napisane, kilometr wcześniej zastanawiam się, gdzie postawię samochód...Jestem pewna, że władze coś z tym zrobią...Pozostaje jednak pytanie...KIEDY i czy wtedy będziemy nadal na tym świecie:P
Dziwicie się,że nic nikt nie pisze? Zawsze komuś coś nie pasiło w tematach, marudziliście jakbyście sraczke mieli wiec to dla waszego dobra heheh:D. Wracając do tematu, to olejmy te taksówki niech sobie będą, zainteresujmy się miejscami parkingowymi na naszych osiedlach. To istny armagedon, wjeżdżając na jakiekolwiek osiedle już kilometr przed każdy zastanawia się czy będzie miał gdzie odstawić auto..więc droga władzo toruńska poróbcie jeszcze więcej zakazów i stref zamieszkania a auta będziemy wieszać na drzewach jak ozdoby choinkowe:/
Wracając do zarobków: zgadza się, są dni w roku kiedy taksówkarze zarobią naprawdę niezła kasę (czyt. sylwester czy jakies duze imprezy organizowane przez miasto). Jednak takich dni w roku jest niewiele a codzienny zarobek to jest loteria- albo będą klienci, albo ich nie będzie. Więc wydaje mi się, że te głupawe komentarze, które niektórzy tutaj zamieszczają są tylko po to, aby coś napisać. Zgodzę się jednak z tym, że taksówkarzy w naszym miescie jest baaardzo wielu...
Widać, że większość osób wypowiadających się na forum, nie ma bliższej styczności z taksówkarzami, skoro twierdzą, że to super płatna praca. Mój ojciec jest taksówkarzem od wielu lat i ja osobiście zdaję sobie sprawę, że wcale tak dużo się nie zarabia. Co do stawek- tak jak napisal ninio są taksówkarze zrzeszeni i niezrzeszeni, a to już bardzo duża róznica jeżeli chodzi o opłatę za kurs. Kolejna kwestia- piraci drogowi? możliwe, ale nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka.
Życzliwy, trochę sobie zaprzeczasz, bo gdyby były z tego dobre pieniądze, to czy jeździłbyś jak na rydwanie - jak sam to stwierdziłeś? Nie, rocznik aut jeżdżących na taxi byłby dużo młodszy. A lepsze auta mają z reguły ci którzy dorabiają sobie do niezłych emeryturek wojskowych albo milicyjnych. A te przewinienia o których pisałeś ... cóż, tak jeździ 70 % kierowców w tym kraju. Dziwne że tylko taksówkarze wpadają Ci w oko.
Życzliwi jaki ty mało inteligentny jesteś, dam Ci przykład.. Na 50 samochodów wyprzedzających na podwójnej ciągłej ty zapamietzasz tylko to jedno autko z gapą na dachu Taxi i naklejkami bo sie rzuca w oczy, na 50 samochodów skręcających bez korunkowskazu ty zapamietzsaz jeden z gapą na dachu i oznakowany.. Dlatego sie rzuca w oczy i sie mowi ze królowie szos.. Wszyscy kierowca swiata jezdza rożnie, niektorzy zgodnie z przepisami niektorzy nie, ale zapamietuje sie tylko oznakowane autka, MZK, TAXI, Przedstawiciele itp.. Troche wyobrazni..