Gazeta Wyborcza Konstytucja 3 maja nam się udała. To czym się tu chwalić? piątek 2009-05-01 - Wolimy chwalić się tragediami, nie umieliśmy zadbać o dobry PR Konstytucji 3 maja i stąd cała chwała za ustanowienie podwalin demokracji w Europie spływa na Wielką Rewolucję Francuską - mówi politolog z UMK prof. Marek Jeziński Natalia Waloch: Co roku o tej porze myślę to samo: że Konstytucja 3 maja to świetny, ale źle wylansowany produkt. Pierwsza konstytucja w Europie, druga w świecie po amerykańskiej, rewolucyjna sprawa w dziejach systemów politycznych, a my, Polacy, wiemy o niej niewiele, nie mówiąc o tym, że nic nie wie o niej Europa. Więc może wcale nie była tak przełomowa?
Marek Jeziński, prof. UMK, politolog: Konstytucja 3 maja to była po pierwsze wielka zmiana mentalności w podejściu do prawa. Przede wszystkim jednak patrzyłbym na nią jako na wielki projekt społeczny. Przyznanie większych praw większej liczbie obywateli było naprawdę dużą sprawą. Owszem, Polska miała ku temu wzorce, m.in. płynące z Niemiec, niemniej nasza konstytucja wyprzedziła swój czas. Poza tym była głosem pewnego intelektualnego fermentu, który się przetaczał przez ówczesną Europę.
Dlaczego więc dzisiejsza Europa nie ma o tym pojęcia, a za podwaliny współczesnej demokracji uważa się Wielką Rewolucję Francuską?
Więcej na www.torun.gazeta.pl Link URL do tej strony: Inne tematy Starówka, czyli galeria (środa 2009-05-13 20:02) Prześwietlą historyka (środa 2009-05-13 19:59) Taśma idzie w górę (piątek 2009-05-01 20:56) Wielka łapanka stadionowych chuliganów (niedziela 2009-04-19 22:37) Szklana pułapka 204 (niedziela 2009-04-19 22:36) |