Dzisiaj jest czwartek 20 listopada 2008 r. Imieniny: Anatola, Feliksa
Gazeta Wyborcza

Inwestorzy wpadają w Toruniu w czarną dziurę
niedziela 2008-06-29
- Przedsiębiorcy mogliby w Toruniu działać i rozwijać się znacznie dynamiczniej, ale często magistrat jest na to nieprzygotowany. Skreśla to nasze miasto z listy potencjalnych inwestycji. To boli - mówi Henryk Dulanowski, właściciel biura obrotu nieruchomościami Inter Artic i członek rady Izby Przemysłowo-Handlowej w Toruniu
Jacek Hołub: Jestem zagranicznym inwestorem, chcę zbudować w Toruniu hotel, fabrykę lub centrum usługowo-handlowe. Szukam atrakcyjnego terenu. Co miasto ma mi do zaoferowania? Henryk Dulanowski: Wielokrotnie byłem świadkiem, jak podczas rozmów z miastem inwestorzy trafiali w pustkę. Zbyt dużo przestrzeni w Toruniu jest nieprzygotowanych do szybkiego działania. Plany zagospodarowania albo są dopiero opracowywane, albo się dezaktualizują, bo były tworzone dziesięć lat temu, w innych warunkach. Może pan podać jakieś przykłady? - Mniej więcej trzy-cztery lata temu przyjechali przedstawiciele koreańskiej firmy Hyosung. Chcieli zbudować fabrykę zbliżoną profilem do Elany. Azjaci zamierzali wytwarzać nowoczesne włókna do produkcji lekkich, „oddychających” koszulek z tworzywa. Szukali odpowiedniego terenu. Było spotkanie z ludźmi z Urzędu Miasta, z biznesem. I odpowiedź w trakcie spotkania z magistratem była taka: mamy taki teren, będzie gotowy już za dwa lata. Nie wiem, czy Koreańczycy by się ostatecznie tego podjęli. Ale przy takim podejściu do sprawy mieliśmy gwarancję, że się nie zdecydują. Więcej w poniedziałkowej „Gazecie" i na www.torun.gazeta.pl
Link URL do tej strony:

Inne tematy
Na Irlandię poczekamy (środa 2008-11-19 11:36)