Gazeta Wyborcza | Gazeta Wyborcza Nasz most ofiarą Euro 2012 czwartek 2008-09-04 W obecnej sytuacji grzechem byłoby przygotowywanie budowy mostu wyłącznie ze środków unijnych. Trzeba spróbować pozyskać pieniądze bezpośrednio z budżetu państwa i zbudować wokół tego celu silne lobby polityczne - pisze Robert Musiałkiewicz z wydziału prawa i administracji UMK Gdy 18 kwietnia 2007 r. Michel Platini ogłosił w Cardiff decyzję Komitetu Wykonawczego UEFA o przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa organizowania Mistrzostw Europy w 2012 r., w aurze pierwotnego niedowierzania nastąpiła ogólnokrajowa dyskusja: czy zdążymy przygotować infrastrukturę, w jakich miastach mają być rozgrywane mecze, jak lokalne społeczności mogą włączyć się w organizację Euro? Czołowi politycy deklarowali, że to trzecia najważniejsza impreza sportowa na świecie, więc Polska musi zdążyć i zdąży się przygotować do przyjęcia tysięcy kibiców, gwarantując im dojazd do nowoczesnych i bezpiecznych stadionów, na które dotrą po równych i szerokich drogach bądź samolotami lądującymi na nowych lotniskach. Niektóre media obwieszczały, że organizacja Euro 2012 oznacza też rzekę pieniędzy z UEFA i Unii Europejskiej. Za nie zbudujemy autostrady, stadiony, usprawnimy komunikację publiczną i bazę noclegową. Jako przykład sukcesu podawano Portugalię, która jako organizator Mistrzostw Europy w 2004 r., dokonała niebywałego rozwoju infrastruktury sportowej.
Niestety, rzeczywistość finansowa przygotowań do Euro nie mieni się w tak różowych barwach, można rzec, że dla Polski są to barwy szare, a dla Torunia nawet czarne. Więcej na www.torun.gazeta.pl Link URL do tej strony: Inne tematy Dachowanie na pl. Hoffmana - można tu zgłupieć za kółkiem (środa 2008-11-19 17:13) Toruński uniwersytet sięga aż do Chin (środa 2008-11-19 11:37) Na Irlandię poczekamy (środa 2008-11-19 11:36) Naukowcy sceptyczni co do planów ojca Rydzyka (środa 2008-11-19 11:34) Uprzejmość na suwak przy wjeździe na most (wtorek 2008-11-18 10:25) |